Nowy zarząd obejmuje stery w momencie, gdy klub stoi u progu ważnych zmian infrastrukturalnych. Jakie znaczenie dla przyszłości Polonii ma planowana budowa hali przy K6 i dlaczego zdecydował się Pan przejąć bezpośrednią odpowiedzialność za zarządzanie klubem?
Jakub Górski, Prezes Zarządu: - Zbliżamy się do punktu zwrotnego w historii polonijnej koszykówki. Niebawem rozstrzygnięty zostanie przetarg na modernizację obiektów przy K6 – w tym na budowę hali koszykarskiej. Wszystko wskazuje na to, że za mniej więcej trzy lata nowa hala Polonii będzie gotowa. To będzie przełomowy moment, o który środowisko zabiega od dziesięcioleci - rozwiązujący nasze problemy infrastrukturalne. Nasz dotychczasowy sposób działania, jak i dalsze plany, są dostosowane właśnie do harmonogramu tej inwestycji.
Nowoczesna infrastruktura w samym sercu Warszawy uwolni potencjał klubu i zdejmie z nas szereg ograniczeń. W związku z tym przyjęliśmy w klubie trzyletni plan, którego zwieńczeniem ma być gra w ekstraklasie, w nowej hali, przy pełnych trybunach. Aby to osiągnąć, czeka nas sporo pracy i wiele kroków pośrednich - stąd wchodzimy w tryb „wszystkie ręce na pokład”.
Jako większościowy właściciel poczułem się zobowiązany wziąć odpowiedzialność za operacyjne funkcjonowanie klubu - stąd moje przejście z rady nadzorczej na funkcję prezesa.
Wraz ze zmianami organizacyjnymi odchodzicie od modelu jednoosobowego zarządu. Jak podzielone zostały kompetencje między członków nowego zarządu i jakie korzyści ma przynieść taka struktura?
Rzeczywiście, przez ostatnie lata Tomek Jaremkiewicz pełnił funkcję prezesa jednoosobowo, godząc ją z rolą dyrektora sportowego. To było w zasadzie całodobowe zajęcie i ostatecznie wszystko i tak spadało na jego barki. Przy obecnych planach trudno to utrzymać - stąd decyzja o dwuosobowym zarządzie. Tomek odpowiada za sport i działania operacyjne, ja przede wszystkim za finanse i marketing.
Zapowiedzieliście realizację trzyletniej strategii rozwoju klubu. Jakie są jej najważniejsze cele sportowe i biznesowe oraz jaką drogę Polonia ma przejść do momentu otwarcia nowej hali?
Z perspektywy sportowej chcemy awansować do ekstraklasy - dajemy sobie na to trzy lata. W tym sezonie przede wszystkim musimy awansować do play-offów i walczyć do końca o każde zwycięstwo, a być może i o awans. W sezonie 2027/28, kiedy do ekstraklasy awansować będą mogły dwa zespoły, chcemy mieć drużynę z potencjałem na miejsce w najlepszej dwójce. Gdyby awans się nie udał, w kolejnym kroku – sezonie 2028/29 – celujemy w jeszcze mocniejszy zespół i wygranie ligi.
Takie etapowe podejście współgra z naszymi planami budżetowymi: zakładamy roczny wzrost budżetu o około 20 procent, wynikający z pozyskiwania nowych sponsorów, zwiększania zasięgów marketingowych, a także podnoszenia kapitału zakładowego klubu. Patrząc na strukturę obecnych przychodów, wejście do ekstraklasy pozwoliłoby nam liczyć na dobrze zdywersyfikowany budżet średniaka ligowego, co byłoby dobrym punktem wyjścia do dalszych planów.
Jak ocenia Pan potencjał obecnego zespołu i jakie realne cele sportowe stawiacie sobie przed rozpoczynającym się sezonem?
W przedsezonowych założeniach budowaliśmy drużynę z myślą o miejscu w TOP5 i taki jest jej potencjał - o ile kontuzje czy inne nieprzewidziane zdarzenia nam tych planów nie pokrzyżują. Mamy bardzo silną pierwszą piątkę: Gala, który nominalnie gra na „jedynce”, ale potrafi zagrać także na „dwójce” czy „trójce” i w minionym sezonie notował średnie zbliżone do triple-double, dwóch Amerykanów oraz siłę pod koszem. Do tego dochodzi grupa utalentowanej młodzieży, która zna już realia pierwszej ligi i ma wiele do udowodnienia. No i oczywiście trener, który wie, jak pracować z młodzieżą, i zna smak walki o medale.
Rozwój młodych zawodników od lat jest jednym z wyróżników Polonii. Jaką rolę w długofalowej strategii klubu odgrywa szkolenie i wprowadzanie młodzieży do seniorskiej koszykówki?
Konsekwentnie chcemy być klubem, który daje szanse młodym i pomaga im przejść do seniorskiej koszykówki. Nasz skład, ale i sztab szkoleniowy, zostały zbudowane z myślą właśnie o tym. Z młodymi zawodnikami podpisujemy wieloletnie kontrakty. W tym sezonie liczymy co najmniej na powtórzenie ubiegłorocznego drugiego miejsca w kategorii U-23.
Poza wynikami na parkiecie klub stawia sobie również ambitne cele organizacyjne i marketingowe. Na jakich obszarach zamierzacie skoncentrować się w najbliższych miesiącach?
Zidentyfikowaliśmy kilka obszarów, które chcemy „podciągnąć” i które wzajemnie się uzupełniają.
Po pierwsze, zwiększenie frekwencji meczowej o 50 procent. Konsekwentnie wracamy do warszawiaków z przekazem, że Polonia znowu gra i warto przyjść na mecz z rodziną. Rozwijamy współpracę ze szkołami i innymi instytucjami, zwiększamy atrakcyjność dnia meczowego oraz dostępność i atrakcyjność klubowego merchu. Pod koniec zeszłego sezonu udało się zrobić sold-out – liczymy, że w tym sezonie powtórzymy to kilkukrotnie.
Po drugie, chcielibyśmy być jednym z najbardziej medialnych klubów pierwszej ligi. Mamy ciekawą historię do opowiedzenia. Chcemy ją opowiadać - być bardziej obecni zarówno w mediach tradycyjnych, jak i w social mediach. Ułatwi nam to nie tylko dotarcie do kibiców, ale też rozwój kolejnego obszaru, czyli, po trzecie:
Rozwijanie grona partnerów, sponsorów oraz ambasadorów klubu. Budujemy wokół klubu społeczność biznesową, która - poza zamiłowaniem do sportu i chęcią współtworzenia czegoś ważnego - może czerpać z tego realne biznesowe synergie. Na naszym ostatnim spotkaniu klubu biznesowego w czerwcu było około 50 znamienitych gości, a atmosfera była iście budująca. To nobilitujące środowisko oraz rosnące zasięgi marketingowe pozwoliły nam podpisać kilku nowych partnerów w okresie przygotowawczym, a liczymy, że w trakcie sezonu uda się dopisać jeszcze dwóch - trzech sponsorów.
Dążymy do sytuacji, w której za kilka lat będziemy mieli kilkadziesiąt firm reprezentujących różne kategorie rynku, a sky-boxy w hali przy Starówce będą tętnić życiem!