Jako kapitan jak oceniłbyś przedsezonowe sparingi w wykonaniu naszej drużyny?
Gal Gelinski, kapitan Polonii Warszawa: - Mieliśmy kilka naprawdę trudnych meczów w okresie przygotowawczym, ale w każdym spotkaniu trzymaliśmy się razem i jako drużyna zachowywaliśmy pozytywne nastawienie. To bardzo dobry znak i daje nam dużo optymizmu przed rozpoczęciem sezonu.
Czy kapitan powinien być przede wszystkim liderem na parkiecie, czy czasem ważniejsze jest to, co powie w szatni?
Myślę, że kapitan powinien robić jedno i drugie. Moją główną rolą jest dbanie o pozytywną, rodzinną atmosferę w zespole oraz codzienne motywowanie wszystkich do tego, żebyśmy stawali się coraz lepszą drużyną.
Gdzie widzisz mocne strony swoje i naszej drużyny przed startem rozgrywek?
Jeśli chodzi o moje mocne strony, bardzo lubię grać w szybkim ataku i w otwartej grze, a także preferuję szybką i intensywną koszykówkę. Jeśli chodzi o drużynę, uważam, że jesteśmy bardzo wszechstronni. Mamy wielu dobrych zawodników, a każdy z nas wnosi do zespołu coś innego. Wszyscy mamy różne mocne strony i umiejętności, co moim zdaniem może być dla nas dużym atutem.
Co jest dla Ciebie cenniejsze jako rozgrywającego - wiele asyst czy punktów?
Jako rozgrywającemu najbardziej zależy mi na zwycięstwie. Szczerze mówiąc, nie ma dla mnie większego znaczenia, ile zdobędę punktów czy ile będę miał asyst. Po prostu nienawidzę przegrywać - porażka potrafi zepsuć mi cały tydzień (śmiech).
Kto najwięcej żartuje w szatni i jak oceniasz atmosferę w drużynie przed startem rozgrywek?
Powiedziałbym, że Maks i Filip są najzabawniejsi, każdy na swój sposób. Atmosfera w drużynie jest świetna. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i naprawdę doceniamy się oraz szanujemy nawzajem.
Jak przebiega aklimatyzacja w Warszawie i czy uczysz się języka polskiego, choćby podstawowych czy najbardziej popularnych słów?
Aklimatyzacja przebiegła naprawdę bardzo gładko. Moi koledzy z drużyny i sztab bardzo mi pomogli. Poza tym uważam, że Warszawa to niesamowite miasto, więc bardzo łatwo było mi się tutaj zaaklimatyzować. Martwię się tylko trochę o zimę (śmiech). Jeśli chodzi o język, polski, to jest bardzo trudny, nie będę kłamał. Ale Julia, nasza fizjoterapeutka, od czasu do czasu uczy mnie kilku ważnych słów, więc już trochę się nauczyłem.
Gdybyś miał podać jeden powód dla którego kibice powinni w przyszłym sezonie chodzić na każdy mecz Polonii, to co by to było?
Jest wiele powodów, żeby przychodzić na nasze mecze. Powiedziałbym jednak, że gramy efektowną, zespołową koszykówkę, bez indywidualnych ambicji i ego. Jestem pewien, że oglądanie naszych meczów będzie ekscytujące i sprawi kibicom dużo przyjemności.
Co chciałbyś powiedzieć kibicom przed pierwszym meczem sezonu?
Chcę tylko powiedzieć kibicom, że już nie mogę się doczekać, aż spotkam ich na trybunach.
* Rozmowa ukazała się w Informatorze kibica w wersji papierowej przed pierwszym meczem w sezonie.